Marzenia prywatnego detektywa.
"Miałem sen” – orwellowsko - freudowskie marzenia prywatnego detektywa …
Marzenia czy inaczej fantazje, to myśli i wyobrażenia występujące w czasie pełnej świadomości lub w pewnym jej ograniczeniu. Mogą one dotyczyć przeszłości, teraźniejszości lub przyszłości. Bez wątpienia każdy je ma, prywatnie, intymnie, osobiście. Czasem dzielimy się nimi z bliskimi lub z całkiem obcymi osobami, ale wtedy nazywa się je planami, projektami, etc. A czy można mieć je tak branżowo, zawodowo, tak po prostu biznesowo? Ja takie mam! A geneza tych moich imaginacji sięga czasów nie tak odległych, bo roku 2020. Kiedy to kobiety w powszechnych protestach ulicznych zdzierały tipsy na tarczach taktycznych oddziałów prewencji policji. Kiedy to metalowe pałki funkcjonariuszy Biura Operacji Antyterorystycznych "nie dopuściły do zachwiania demokracji w naszym kraju, a gaz łzawiący pozwolił powstrzymać posłanki przed płaczem naprawdę!". To wtedy zrozumiałem, że sprawa (ta wykrzyczana na ulicy lub nie) dotyczy także nas prywatnych detektywów. I właśnie wtedy popełniliśmy blog, który dziś, praktycznie, bez zmian publikujemy ponownie, bo według nas nic się nie zmieniło od tamtych czasów … od taki „blogowy song” … oto on:
Martin Luther King ponad pół wieku temu w historycznym przemówieniu w Waszyngtonie (znanym dziś powszechnie jako „I have a dream”) użył metafory o śnie jaki doświadczył, by tak ukazać realne, najważniejsze wtedy problemy, oczekiwania, którymi żyła jego społeczność i przez które później zginął. Dziś chcę śnić dużo bezpieczniej jak On wtedy, ale „śnię” bo rzeczywistość nie pozwala na realizm normalności…
sen I
… miałem sen, że podchodzę na ulicy do pierwszego napotkanego policjanta i powiadamiam, wskazuje, że tam w tamtym lokalu jest człowiek, za którym jest wystawiony list gończy, a ten policjant wzywa tzw. „posiłki” i zatrzymują poszukiwanego…
sen II
… miałem sen, że każdy kontakt prywatnego detektywa z funkcjonariuszem policji nie jest traktowany przez BSW (Biuro Spraw Wewnętrznych Policji) jako potencjale przekroczenie uprawnień przez policjanta, a przez detektywa jako próba uzyskania informacji do której nie jest on uprawniony …
sen III
… miałem sen, że detektyw (bardzo często były funkcjonariusz służb specjalnych lub policji) z licencją wydaną przez właściwego Komendanta Wojewódzkiego Policji może być traktowany jako swoiste wsparcie obywatelskie organów ścigania, a nie jako „wrzód na du ..e” przynoszący dodatkową robotę …
sen IV
… miałem sen, że dyżurny każdego komisariatu, komendy policji, nie robi wszystkiego by zbyć zgłoszenie popełnienia wykroczenia, przestępstwa lub przeciągnąć to w czasie tak, gdy dyżurnym będzie już inny funkcjonariusz, który, będzie robił wszystko by zbyć zgłoszenie popełnienia wykroczenia, przestępstwa lub przeciągnąć to w czasie, gdy dyżurnym będzie już inny funkcjonariusz …
sny … V, VI, VII etc.
… dużo snów, by bać się obudzić …
Podobno Martin Luther King mawiał, że jeżeli zabronią ci mówić - to śpiewaj i tak realizowano to poprzez m.in. „gospel”. Ja śpiewać nie za bardzo potrafię … 😊 więc piszę, być może też nie za bardzo umiejętnie, ale przynajmniej cierpią tylko zainteresowani … 😉 …
Życzę Wszystkim samych dobrych nowin, każdego dnia, w każdej sprawie i w każdym języku …
Wojciech Szczurek
Detektyw Koordynator Operacyjny Grupy ALERT










































